

Cyrk Koscielny Niedziela, słoneczny, Boży dzień, czas iść do kościoła. W szarej codzienności jest to jedyny zwykły dzień, z choćby delikatną przykrywką niezwykłości, święta... Czas troszkę poudawać. Schludnie, elegancko ubrany, wyruszam pół godziny przed mszą w stronę świątyni. Czas zająć wcześniej miejsce, pokazać się. Tak bardzo się stęskniłem za Bożym Domem... Jestem spragniony wody życia, głodny Bożego Słowa. Stoję pod kośCyrk Koscielny


Wschod Slonca - wierszCzarna, mroczna otchłań nad miastem panuje Otula je swym tajemnic bezkresem natury Mokre, ciężkie pędzla pociągnięcia Uwolnione z harmonii chaosu Przesiąknięte nieposkromiona mgła ciemności Nad miejskim królują krajobrazem.Wschod Slonca - wiersz
W oddali, przez oślepiającą ciemność Przedostaje się cień promyka światła Z niespotykaną siłą przebicia pędzi, gna Zwołuje do przebudzenia swych współtowarzyszy Wyrywających się spod śnieżnobia&


UWAGA patetycznie. PoezjaW rozkoszy uczuć, w rozpaczy szaleństwa W deszczu stukocie czy ryku jelenia Nie znajdziesz, nie ma, za krztę człowieczeństwa Są tylko rymy. Oraz przemyślenia.UWAGA patetycznie. Poezja
W codziennym znoju, w odświętnej myśli W widoku twarzy, nie znanych od lat Nie znajdziesz tego, czym się człowiek pyszni Czyli człowieczeństwa, co zna cały świat Bo w tym wszystkim jest tylko poezji iskierka Tylko ten nektar, stworzony przez Boga Delikatna jak krzyk dziecka „Chcę cukierka!” I silna jak mamy stanowcza o


Wiersz "Chwala""Chwała"Wiersz "Chwala"
Za rok mówi księżycowe złoto o szklance Wieczność maluje szczęście Lub idzie niebotycznie transcendentna Poezja transcendentny ołtarz
Widnieję wolno na kochanej czapce Szary wiatr maluje na wolnej wieczności Temupromieniści chcą Haftuję na mnie
Kościelny pisarz błekitnie odchodzi od prezentu Wyrafinowany witraż kolumny powierza po wejściu ołowianej czerwieni Ściana prezentu zstępuje po jutrze I biblia wieczności szlocha


WierszJest cicho... Straszna ta cisza. Słyszę zegara tykanie, Słyszę, że jeszcze oddychasz. Odchodzisz... a ja zostanę.Wiersz
W tej ciszy spoglądasz na mnie, Spojrzeniem mówisz, że szkoda... Czy patrzysz na mnie błagalnie? Jestem... Pomagam Ci odejść.
Nic więcej nie mogę zrobić Niż ogrzać Cię swoim ciałem, A Ty odchodzisz, odchodzisz... Pamiętam jak byłeś mały...
Już nie godziny, już chwile I wszystko będzie inaczej... Dzi&
--
Kimimaru ; DD. Kimiś po prostu =^w^=
~*~
Szaleństwo jest formą geniuszu.
~*~
Szukając swojego miejsca we wszechświecie...
--
When life gives you lemons, make a username out of them.
;D
Previous PageNext Page